BIURO PRZEWODNIKÓW WYSOKOGÓRSKICH IVBV

Byli z nami

Byli z nami w górach – raz lub wiele razy – i zdecydowali, że podzielą się swoim doświadczeniem. Każdy wpis ilustrujemy zdjęciem autora zrobionym podczas wspólnych działań. Dziękujemy bardzo za te opinie i prosimy o następne.

My level of proficiency in skiing, as anybody’s,  I believe, is increasing in direct relation to a) time spent on skis and b) the people  I can learn from. This year my friend and I enjoyed a good fortune of freeriding with Marcin Kacperek and his Freerajdy.pl in Kaunertal and Lech.
Everyday, we benefited an awful lot from skiing with one of the best IVBV guides in Poland. The bottom line was that I could feel virtually secure, and try the slopes  that had been inaccessible to me before.
During the course of the camp an excellent atmosphere out in the terrain was later moved to our hotel, where we got a slap-up meal  and great deal of cheerful conversation.
Marcin Kacperek is  a man of wit, irony and banter. He exhibits a hell of a lot of knowledge and skills, plus he is a great companion and a born leader J
The reason I keep all this in English is that, Marcin Kacperek should excel worldwide!
Jarosław Brzeziński

10985589_756268397756155_2428801989392178577_n

Als geborener Tiroler war es für mich ungewöhnlich mit einer rein polnischen Gruppe nach Tirol zu fahren. Aber die drei Tage am Gletscher in Stubai waren es absolut wert! Obwohl die Bedingungen nicht optimal waren haben wir durch die Kompetenz und Ortskenntnis von Marcin und Przemek ein Maximum an Freeridefeeling erlebt und uns dabei immer sicher gefühlt!
Bruno Sandbichler

Tą opinię pozwolimy sobie skomentować, bo prowadzenie rodowitego Tyrolczyka w Tyrolu to nowa jakość w naszym działaniu i pochwały za doskonałą znajomość terenu od kogoś kto ma sporo doświadczeń z lokalnymi przewodnikami są naprawdę cenne. Na zdjęciu nasz tyrolski szatan w stromym żlebie. :)

IMG_2952

Z Freerajdami miałam okazję zetknąć się na ski-turach w Norwegii. Wyjazd był dla mnie przepięknym doświadczeniem. Stało się tak między innymi dzięki temu, że Marcin wszystko doskonale zorganizował, zaplanował i na bieżąco kontrolował. Czułam się bezpiecznie i mogłam skupić się tylko na czerpaniu przyjemności z wędrówki i zjazdów.
Dzięki freerajdom miałam okazję przeżyć na koniec sezonu zimowego prawdziwe Wakacje.
 
Karolina Juszczyk
p.s. O tym, że było fajnie niech świadczy fakt, że sezon zimowy w tym roku rozpoczęłam w Stubaital z freerajdowymi profesjonalistami ;)

IMG_9646

Odkąd zrobiło się nudno i niebezpiecznie na trasach zaczęliśmy (ja i dwie córki) próbować sił poza trasami. Ale tam jest poważny problem – gdzie skończy się jazda? W dolince z której do domu jest 2 dni drogi w głębokim śniegu czy jeszcze gorzej – na krawędzi …
I tu zaczęła się znajomość z Marcinem i ekipą Freerajdów. Marcin zawsze wie, po czym i dokąd jedziemy, oraz gdzie i kiedy wyjedziemy…
To niby proste, niby wszystko widać ale pod białym puchem świat się zmienia. Jest cudownie miękko i cicho ale … zawsze trzeba wiedzieć co się robi – Marcin to wie ! i jest przygotowany na wszystko, naprawdę na wszystko ;) Z Marcinem poza trasą jest zapewne bezpieczniej niż na ruchliwych, ubitych stokach. A ile w tym radości!!!
Pozdrawiam, Mariusz 
(Wrocław)

IMG_0077

Pierwszy raz z ekipą Freerajdów zetknąłem się kilka lat temu, kiedy to poszukiwałem kogoś, kto wprowadziłby mnie w świat jazdy poza trasami. Zdawałem sobie sprawę że sport ten nie jest tak bezpieczny jak jazda po przygotowanych stokach i dlatego i postanowiłem że pierwsze kroki będę stawiał pod okiem kogoś doświadczonego. Znalazłem informację o Freerajdach, napisałem do Marcina i niedługo później szusowaliśmy w Stubaiu. Miałem nadzieję że chłopaki podzielą się doświadczeniami oraz wiedzą i nie zawiodłem się.
Poczucie bezpieczeństwa jakie zapewniło przewodnictwo Marcina i Przemka pozwoliło na bezstresowe czerpanie pełnymi garściami z możliwości jakie daje głęboki śnieg. Było świetnie – od tego czasu jeszcze cieplej przyjmuję pierwsze oznaki zimy.
Jako że chłopaki mają również w ofercie aktywności letnie, muszę również wspomnieć o naszej wspólnej wyprawie na Gerlach, kiedy to Przemek poprowadził nas na sam szczyt Tatr…
Z mojej perspektywy Freerajdy to profesjonalizm, super zabawa, pozytywna atmosfera, nowe ciekawe znajomości no i odpowiednio dozowany wycisk (dostosowany do uczestników).
Serdecznie polecam, Michał OciepkaIMG_0487

Zeszły rok upłynął u mnie pod wezwaniem freerajdu i skituru. Postanowiłem też dołączyć do Marcina podczas wyjazdu w kultowe miejsce jakim jest Krippenstein i nie zawiodłem się, potem były Tatry zarówno polskie jak i słowackie, znowu świetna atmosfera, ekipa z którą jeździłem no i oczywiście pełen profesjonalizm Marcina. Wielkie dzięki za ten czas i już nie mogę doczekać się kolejnych wyjazdów.

Marcin potrafi zorganizować świetną jazdę no i atmosferę zarówno w górach jak i wieczorami, kiedy podsumowujemy dzień przy lampce dobrego wina i świetnym jedzeniu – ukłony dla właścicieli „zaprzyjaźnionego pensjonatu” w Hallstatt. Polecam wyjazdy z ekipą z Freerajdów zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych miłośników jazdy poza trasowej.

Piotr Konieczny

IMG_0275

Marcina poznałem siedem lat temu, choć pamiętam, że już wcześniej inspirował mnie swoimi artykułami w Magazynie Górskim, co bezpośrednio przełożyło się u mnie na chęć zrealizowania kilku górskich marzeń. Od tej pory byłem z Marcinem i Freerajdami na wielu wyjazdach i wycieczkach wspinaczkowych w Alpach i Tatrach. Dla mnie Marcin to połączenie przewodnictwa opartego na nowoczesności w zakresie kwalifikacji i organizacji wyjazdów, z tradycyjnym etosem przewodnika-mentora, w stylu Gastona Rébuffata, czerpiącego radość z samego przebywania w górach, pełnego inspirującej energii, otwartego na przygodę i realizację nieszablonowych celów, oraz chętnie dzielącego się swoim doświadczeniem. To także szczerze przyjacielska atmosfera podczas wycieczek i nieodłączna muzyka Gogol Bordello.

Michał Gregorczyk

DCIM100GOPRO

Marcina spotkałem chyba 16 lat temu, kiedy to zabrał mnie wraz z synem Błażejem (wtedy miał on 12 lat) i żoną Magdą na wycieczki free rajdowe w Tatrach. Zjechaliśmy z Kasprowej Góry spod „Palca”, „Ściekowym” źlebem i jeszcze kilkoma innymi wertepami. Nasza znajomość trwa do dziś i jak tylko uda się komukolwiek z nas wyrwać na free rajd, umawiamy się z Marcinem. Chodzimy też wspólnie na klasyczne free toury. Teraz jest dużo łatwiej dotrzeć do najbardziej kultowych miejscówek w Europie i wszystkie je Marcin ma rozpoznane i objeżdżone. Co sezon dodaje do rozkładu jazdy nowe kierunki nieustannie kusząc kolejnymi przygodami.

Dziękując za zapierające dech w piersiach zjazdy i skoki, ściskam serdecznie,

Michał Kowalski

IMG_4348

Z Marcinem jeździmy (wspólnie z Żoną) od 4 lat, byliśmy w Krippenstein, Stubai’u, Chamonix. Wyjazdy dopracowane w 100% – super trasy (to najważniejsze), ale też towarzystwo (Koledzy Przewodnicy i Koleżeństwo Uczestnicy), miejscówki (kulinarnie prym wiedzie chyba Krippenstein) i wszystko inne. Nawet jak brakuje śniegu, to Marcin coś wykombinuje.
Jedyne, czego żałuję, to że nigdy nie udało się wyjechać dwa razy w sezonie :)

Wojciech Niedziela

P1060345

Szukałem kogoś, kto wprowadzi mnie w tajniki jazdy poza trasa. Dzięki Bogu trafiłem na ciebie MARCINIE. Dziękuję ci za naukę, za bezpieczeństwo, za super doznania, za fajna atmosferę podczas wyjazdów. Stałem się fanem gór i wszystkiego, co się z nimi wiąże, zyskałem wspaniałą życiową pasję, już nie mogę doczekać się zimy.

PS. Bym zapomniał, wielkie podziękowania dla PRZEMKA z ekipy freerajdow, dzięki jego opiece i zapewnieniu bezpieczeństwa moja żona też się zaczarowała i ruszyła poza trasę.

Przemysław Ślusiewicz

p

Swoją znajomość z Freerajdami zacząłem od wyjazdu na kultowy camp do fantastycznej miejscówki, jaką jest Krippenstein. Wyjazd okazał się strzałem w 10. Teren był bombowy, a tak doświadczeni przewodnicy jak Marcin Kacperek, Grzesiek Bargiel i Jasiek Roj pokazali nam jak wykorzystać go w 100 procentach. Jeśli dodać do tego fajną ekipę, rewelacyjny pensjonat i zimne piwo po nartach… Rok później odwiedziłem Krippenstein ponownie… I tak już jeżdżę z Marcinem lat kilka – Krippenstein, Zermatt, Silveretta, rekonesans w Rumunii…itd. Zdecydowanie polecam sprawdzoną ekipę Freerajdów :)

Krzysztof Wasil – pilot

kw

Zapragnąłem zaliczyć wszystkie szczyty, przełęcze i nazwane turniczki z Głównej Grani Tatr /Tatry Zachodnie + Tatry Wysokie/. Aby realizować to pragnienie korzystam z usług przewodników wysokogórskich. Najczęściej idę na “wyrypę” w towarzystwie Przemka Wójcika. Są to zawsze jednodniowe wyprawy, zaczynamy zawsze ok. 4 godziny rano. Zostało nam jeszcze 4-5 “jednodniówek” i cała grań będzie “klepnięta”. Boczne granie też “robimy”: Grań Kończystej, Łomnica-Widły-Kieżmarski, Szarpane Turnie. Na przyszły rok planujemy: Grań Hrubego, Grań Baszt i dokończenie Głównej Grani. Jak zaliczymy wszystkie granie i gdy będzie zdrowie to będę zaliczał z firmą freerajdy drogi wspinaczkowe!

W zimie chodzimy też na “skitury” i przy okazji wchodzimy na jakiś szczyt. W towarzystwie Przemka, czy Marcina /z firmy freerajdy znam tylko ich/ czuję się bezpiecznie. Dziękuję za profesjonalne przewodnictwo i zdjęcia. 
Pozdrawiam wszystkich, Stanisław Świderski

staszek

Wspinam się z Freerajdami już ponad 10 lat. Wspinaczki skalne w Meteorach i Tatrach oraz wspinaczki lodowe w Rijukan, Stubaital i Szkocji utkwiły mi w pamięci najbardziej. Uczestniczyłem również w wyjazdach narciarskich w Tatry i do Krippensteinu. Cenię Freerajdy za najwyższy profesjonalizm oraz indywidualne podejście do klienta. Każda wyprawa jest niezapomnianym i pozytywnym przeżyciem. Gorąco polecam Freerajdy!

Marek Penkala – pilot
DSCN2597

Wraz z moim wspólnikiem Tomaszem od trzech lat uczestniczymy w wyjazdach organizowanych przez Marcina. Również w tym roku zamierzamy kilka razy wziąć w nich udział. Marcin oraz jego koledzy z Freerajdów dają nam poczucie bezpieczeństwa ale przy tym także wszystko to co w off piste jest najlepsze. Nie możemy  doczekać się już  wyjazdu do Andory w styczniu 2014 r. :)

Pozdrawiam, Roman – adwokat

romek

Od zawsze chciałem jeździć poza trasami ale zdawałem sobie sprawę, że moja wiedza dotycząca gór jest za mała aby mógł realizować swoje marzenia w pełni. W końcu jednak udało mi się spotkać Marcina i dzięki Freerajdom zrealizować to, o czym marzyłem. I chyba ostatni wyjazd do Rumunii był tym, który zapadł mi szczególnie w pamięci – trzech freeriderów + przewodnik, jedna stara kolejka  i przestrzeń, z którą nie musieliśmy się dzielić właściwie z nikim. To nasz ślad zawsze był pierwszy.
 
Arek Juszczyk – prawnik, współzałożyciel SKIzone.com.pl

AREK

Dla nas wyjazd do Krippensteinu był świetny, warunki puchy – po prostu bajka. Wyjazd do Stubai tez był bardzo dobry, rejon, widoki, polecamy wszystkim którzy lubią góry. Dla nas ww. wyjazdy były na tyle fajne ze chcemy jeździć tylko freerajd, nasz wyjazd na Kasprowy pokazał ze w naszych Tatrach można fajnie pojeździć freerajd. Jesteśmy wkręceni na freerajd, to zimowe enduro :)

Pozdrawiamy – Filip i Edyta Pawluśkiewicz

filipedyta

„Freerajdy”z Marcinem to był mój pierwszy profesjonalny kontakt z jazdą poza trasą. Skutecznie udało mu się wpoić mi zestaw zachowań które pozwalają na to żeby cała zabawa z offpistem była przyjemnością bez nadmiernego ryzyka.  Z drugiej strony trzeba przyznać, że sam chyba  nigdy bym nie wpadł na pomysł żeby jeździć w puchu w tak gęstym lesie jak w miejscami na Krippenstein..;-). Marcin i reszta ekipy jeżdżą świetnie. Jest z kogo czerpać wzorce! Polecam!
Tymek  P.
Manager z branży finansowej (m.in. odpowiadam za zarządzanie ryzykiem…)

P1030618

Z Marcinem znalazłam się dość przypadkowo na wyjeździe wspinaczkowym w Dolomitach kilka lat temu. Miejsce zachwyciło swoja urodą, a Marcin zaraził pasją (choć już byłam wtedy trochę „zainfekowana”). O talentach, umiejętnościach, kulturze osobistej, wiedzy Marcina powiedziano już tu chyba wszystko. Chciałam dodać, że Marcin wielokrotnie bezinteresownie służył mi swoja pomocą, wiedzą i sprzętem podczas moich eskapad w Tatrach, nawet kiedy nie korzystam z jego usług. Dla mnie jest rodzajem przyjaciela którego poznaje się w biedzie i to stanowi o jego niesamowitej wartości. A wspinanie w jego towarzystwie to po prostu bajka :-)

Agnieszka Fabryczny

aga

Brałem udział w wielu wyjazdach narciarskich z Freerajdami i zawsze udawało się coś ciekawego zrobić. Nawet przy niesprzyjających warunkach chłopaki znajdowali jakieś względnie bezpieczne cele zastępcze, z którymi można było się zmierzyć – bo narciarstwo pozatrasowe w trakcie zaplanowanego z dużym wyprzedzeniem urlopu, to niestety nie tylko głęboki puch pod bezchmurnym niebem.
Każdy wyjazd był w bardzo fajnej atmosferze i dodatkowo można się wiele nauczyć o bezpiecznym działaniu w górach od ekspertów w tej dziedzinie :)

Adam, manager w branży IT, młodszy rezydent na Jaworzynie KrynickiejIMG_0074

 Z Freerajdami, a konkretnie z Marcinem Kacperkiem, zetknęłam się przy okazji tworzenia pracy mgr dot. freeride. Przypadkiem trafiłam na stronę www i poprosiłam o pomoc w zebraniu interesujących mnie informacji. Zaskoczyła mnie niewymuszona życzliwość i otwartość, z jaką zostałam przyjęta. Potem był kurs ABC unikania lawin, dzięki któremu wzbogaciłam się o teoretyczną i praktyczną wiedzę, dla mnie nową, zaserwowaną w pięknych okolicznościach przyrody (dolina Chochołowska) i w choć kameralnym to wyborowym towarzystwie kochających góry osób. Marcin ma bogatą wiedzę i doświadczenie, ale ponieważ cechuje go pewien dystans do samego siebie i poczucie humoru- przebywanie w jego towarzystwie to czysta frajda. Zajęcia natomiast prowadzi z pasją, poziom czy ich przebieg dostosowując do grupy.

Dzięki Marcinowi odkryłam Tatry na nowo także latem. Wspinaczka to dużo bardziej ekscytujące spotkanie z nimi – dające ogrom radości i satysfakcji. Nie wiedziałabym tego, gdyby nie zaraźliwy entuzjazm, wiara w moje możliwości, ale też merytoryczne, praktyczne i techniczne przygotowanie Marcina oraz jego bezwzględna dbałość o bezpieczeństwo i zdecydowanie. Z Marcinem w góry idzie się jak z przyjacielem- jest wesoło, ale też ambitnie, zawsze bezpiecznie i profesjonalnie. Polecam każdemu i zdecydowanie ostrzegam: Freerajdy są zaraźliwe! Tobie, Marcin, serdecznie DZIĘKUJĘ :)

Ania reprezentant medyczny, góralka znad morzaIMG_0534

email

Newsletter

dodaj adres e-mail